Strony

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Maseczka do włosów ADVANCE TECHNIQUES damage repair

   Dziś obiecana recenzja maseczki Advance Techniques z Avonu. Jak zwykle zaznaczam, że nie znam się na składach i proszę was o pomoc w ocenie.
Wiele z was zachwyca się serum do końcówek z tej serii, ale rzadko która z was pisze o tej maseczce. Czy to znaczy, że nie jest warta uwagi? Myślę, że nie. Jeśli macie dostęp do katalogu Avon'u i chcecie wypróbować coś nowego, zachęcam =)
chciałabym powiedzieć, że nie jestem konsultantem tej firmy, osobiście nie przepadam za Avon'em, ale nie ma to wpływu na jakość recenzji.



 Co na temat tej maseczki twierdzi producent?
Włosy od zawsze były uważane za prawdziwą ozdobę kobiety – są klasycznym symbolem wiecznej kobiecości. Umiejętne wydobycie i podkreślenie ich naturalnego piękna sprawia, że czujemy się pewne siebie, atrakcyjne i po prostu piękne. Produkty z serii Advanced Techniques zaspokoją potrzeby nawet najbardziej wymagających włosów. Dzięki zaawansowanym formułom kosmetyków, włosy wyglądają pięknie, a przy tym naturalnie.


Moja opinia

Opakowanie: jest to moja ulubiona forma opakowania, czyli plastikowy słoiczek. Jest łatwe w utrzymaniu czystości na półce, kosmetyki mogę stawiać jeden na drugim. Wydobycie maseczki również nie jest kłopotliwe. Pojemność produktu to 150 ml.
Zapach: świeży zapach, trochę kojarzący się z salonem fryzjerskim. Utrzymuje się na włosach jeszcze przez jakiś czas od wyschnięcia naszej czupryny. 
Konsystencja: nie jest rzadka jak w przypadku niektórych odżywek itp. Nie ma problemu z rozprowadzaniem a sam produkt wystarcza na dość długo.

Jestem przekonana, że jeszcze wrócę kiedyś do tej maseczki. Moje włosy są z niej bardzo zadowolone. Mimo że nadal mają problemy z wypadaniem (nie łudźmy się, skład chyba nie zapewni nam odbudowy włosa) to jestem zobligowana żeby ją polecić. Dlaczego? Już w trakcie zmywania (po 1-10 minutach) nasze włosy są miękkie i wygładzone. Pozwalam włosom wyschnąć a potem nie mogę się pohamować, żeby ich ciągle nie dotykać, głaskać, przeczesywać palcami. Są niewiarygodnie miękkie i sprawiają wrażenie zdrowych. Raczej nie powodują, że są one bardziej lśniące, ale mam wrażenie, że są odrobinę grubsze albo hm... mięsiste? 
Maseczka nie obciążyła moich cienkich włosów i raczej trudno o przesadzenie z ilością nakładanego produktu. Ale należy uważać z czasem trzymania jej na włosach. Na opakowaniu zaleca się ją trzymać od 1-3 minut lub 5-10 w przypadku bardzo suchych włosów. Pierwszy raz siedziałam z nią trochę za długo i mogłam się pochwalić pięknymi strączkami -_- Po prostu trzeba poszukać optimum i go przestrzegać.

Niestety dziś dobiłam dna. Przy średnio długich włosach mogę przyznać, że jest ona wydajna, ale to też zależy od tego ile będziecie jej dozować.

Cena ok 18 zł, ale w promocji może osiągnąc nawet 10 zł


Pytanie podstawowe: miałyście? Jak wrażenia?



9 komentarzy:

  1. nigdy nie miałam, ale jakbym trafiła na promocję to chętnie bym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś miałam, zapach faktycznie wspaniały, ale myślę, że efekt "pięknych włosów" po zastosowaniu to zasługa dużej ilości silikonów (nie znam jej składu, więc nie powiem na 100%) i innych "ulepszaczy" :/ teraz, kiedy odstawiłam silikony itp na pewno bym jej nie użyła! ale faktycznie, efekt miękkich, gładkich włosów jest kuszący :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego teraz myślę o niej w kategoriach przerywnika od masek bez ulepszaczy. Mam świadomość, że to silikony, niestety... gdyby nie to, biovax nie byłby mi potrzebny.

      Usuń
    2. Ma silikon na 3 miejscu w składzie:) Wiec w dość dużej ilości:) No i pq tez jest:)

      Pamiętam maski Avonu:) Były dobre:) Teraz ich nie użyje bo jestem na bezsilikonówce:)

      Usuń
    3. Ja teraz dopuszczam silikony jedynie w szamponach i to nie przy kazdym myciu. Ale chciałam ją skończyć, bo zostało mi jej raptem na 3 użycia.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. usunelam niechcacy ten wyzej;/ nie spotkalam sie nigdy z nia ale wydaje sie byc fajna dla moich wlosow

    OdpowiedzUsuń
  5. może kiedyś.. choć narazie staram się skłaniać ku naturalnej pielęgnacji..

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ja , ale jeszcze nie próbowałam;)

    OdpowiedzUsuń