Rusałka nie tylko ma piękną nazwę, straszną historię... ale jest przepiękna o każdej porze roku. Niestety nie było mi dane zobaczyć jak wygląda pod śnieżnym puchem, ale mogę sobie tylko wyobrazić, że wygląda wtedy jak bajkowa kraina...
Dziś urwałam się wcześniej z zajęć i znów pojechaliśmy z moim lubym w to czarujące miejsce...
LATO
Lato nad Rusałką obfituje w plażowiczów, biegaczy, rowerzystów i zapach smażonej kiełbaski. O tej porze roku wybrałam się tam po raz pierwszy z moją znajomą, która namiętnie oddaje się pasji fotografowania. Uwieczniłyśmy parę pięknych zakątków, których jest na prawdę mnóstwo! W odróżnieniu od Jeziora Kierskiego, które jest o wiele większe i które bardziej lubiłam, ma wiele tajemniczych miejsc, gdzie można się schować na romantyczną randkę. A może po prostu jeszcze nie odkryłam takich zakątków nad Kierskim? Wszystko przed nami, ale póki co nie uśmiecha mi się poświęcanie całego dnia tylko po to, aby przejść je wkoło =) Na pewno jest tam mniej ludzi z uwagi na to, że nad Rusałkę ludziom z Poznania jest o wiele bliżej. Ja mieszkając na Strzeszynie mam pełny wybór =]
Niestety na zdjęciach więcej mnie niż tego miejsca, ale nie były (oprócz ostatniego) robione z myślą o jego ukazaniu.
...piękne kamienne mostki, które spotykamy co jakiś czas...
bajecznie, prawda?
za tym powalonym drzewem jest ścieżka z ktorej nas kompletnie nie widac, a my mamy widok na jeziorko.. moje ulubione miejsce na wyciszenie... =)
Rusałka =)
JESIEŃ
...a wtedy jest jeszcze bardziej bajkowo! Brakuje tylko Kasztaniaków uciekających spod liści. O zachodzie słońca, kiedy przyroda oblewa się ciepłym światłem jest na prawdę niesamowicie. Zresztą sami spójrzcie!
widzicie te drzewa? A to dopiero początek...
uwierzcie mi, że na żywo zapiera dech w piersiach!
...kaczuszki...
dalej idąc w tym kierunku można dojść na Sołacz- jeden z piękniejszych parków w Poznaniu
bukiecik z liści zabrałam oczywiście do domu =)
ZIMA
Nie mam zbyt wielu dni, które mogłabym opisać... Zimą nie miałam czasu na Rusałkę, nie wiem jak wygląda pod śniegiem =( Ale w pierwszych dniach marca jest równie urzekająca... Tym razem sama okolica...
A na końcu bonus... od 3 tygodni noszę okulary korekcyjne. Nie mam dużej wady, ale jest to astygmatyzm i mój okulista mnie dobrze tym wystraszył... I jak?
Przepraszam za całe mnóstwo zdjęć... ale kocham RUSAŁKĘ!












