Strony

wtorek, 15 maja 2012

Maseczka z żółtkiem- moja wersja

  Dziś zmierzymy się z popularną maseczką do włosów z żółtkiem. Odkąd tylko kupiłam produkt L'biotici myślałam o jakimś tuningu. Oto co powstało dzisiaj:

Potrzebne produkty:
  • żółtko
  • odżywka/maska (w moim przypadku L'biotica Biovax)
  • zestaw witaminowy z ZSK
  • mleczko pszczele ZSK


Na początku dobrze rozmieszałam 1 żółtko z około 1,5 łyżeczki  maski. Następnie dodałam niewielką ilość- niecałe pół łyżeczki witamin. Na koniec doszły 2 krople mleczka pszczelego


Całość wygląda, powiedziałabym dość apetycznie, ponieważ kojarzy mi się z żółtkiem, które babcia niegdyś ucierała mi z cukrem. Był to jeden z moich ulubionych przysmaków, na który teraz bym się raczej nie zdecydowała. Konsystencja jest dość wodnista, więc należy uważać przy aplikacji. Nowej maseczki jest dość dużo, więc myślę, że wystarczy nawet na długie włosy.


I na koniec gotowa maseczka. 
Nie należy specjalnie uważać przy mieszaniu, ponieważ wszystko bardzo dobrze łączy się ze sobą. Myślałam, że żółtko opornie będzie się mieszać, jednak moje obawy się nie sprawdziły. Grudki, które widzicie na zdjęciu to po prostu bąbelki powietrza. 

Całość nakładamy na umyte włosy. Zabieg powtarzać najlepiej raz na 2 tygodnie.

Koniecznie napiszcie mi jakie są wasze ulubione przepisy na maseczkę z żółtkiem!

PS: przypominam o wymianie TU

poniedziałek, 14 maja 2012

UWAGA: Wymiana!

   W końcu zabrałam się za siebie i zrobiłam zdjęcia produktom, które chętnie wymienię.!!!










Pianka do włosów- Cien
firm hold - 3
pojemność 250 ml
zużycie: niecała połowa
termin ważności: 07/2013







 Odżywka redukująca łupieżu- Ziaja
z czarną rzepą, aloesem, olejem jojoba, porowit. B5
pojemność: 200 ml
zużycie: minimalne, użyłam 2-3 razy
termin ważności : 11/2013



Refreshing Body Cream- Oriflame
pojemność: 200 ml
zużycie: odchyliłam tylko sreberko i maźnęłam palcem. Także jest to pełnowymiarowy produkt.
termin ważności: brak danych na opakowaniu

Lakiery: (kolory dokładnie jak na zdjęciu)

  • Coral Prosilk: 64
  • Pease: 57 (jeszcze rok ważny, ale widać że się delikatnie rozwarstwia. Natomiast nie ma problemu z nałożeniem)
  • Extra Long Lasting: ados: 584
  • Nail Care: Lovely: bezbarwny utwardacz
  • French Duo Wibo





Mini Me -eye liner Miss Spoty
050 Snow
zużycie: minimalne
termin ważności: brak danych
( opakowanie delikatnie pobrudzone od moich paluchów z podkładem )







kontakt: w komentarzu lub orzeszynska.s@o2.pl

Włosy-aktualizacja (maj)

  W końcu chłopak mógł mi dzisiaj zrobić zdjęcie i mogę wam przedstawić aktualizację stanu moich włosów. Niestety włosy nadal są suche, aczkolwiek coraz mniej. Akurat na dzisiejszym zdjęciu nie wyglądają za dobrze, tym bardziej, że nie robię wam zdjęć z lampą, żeby nie przekłamać koloru ani stanu włosów.
Ale do rzeczy:

włosy kwiecień:





Wyglądają na lśniące ale to "wina" sztucznego światła. Kolor niestety przekłamany. Moje najgorsze zło- wycieniowałam, wierząc, że nabiorą objętości. Żałuje do tej pory.








Włosy maj





Coś się zmieniło. Pytanie co. Trudno po tym zdjęciu określić mi czy włosy urosły, bo tamto jest robione troche z innej perspektywy, ale ja mam wrażenie, że trochę tak. Kolor jest trochę ciemniejszy niż na zdjęciu.








Miesięczna pielęgnacja:

  • mycie co 3-4 dni
  • olejek Alterra granat i awokado - na 3-4h przed myciem włosów
  • szampon- Joanna z czarną rzepą (w tym miesiącu królować będzie Babydream)
  • maska: L'biotica Biowax - zielona do włosów suchych i zniszczonych (widzę po niej poprawę, wkrótce recenzja)
  • henna w kremie Delia -raz na miesiąc ( na zdjęciu już jej nie widać)
  • od czasu do czasu serum z L'biotici lub Gliss Kur 7 Oil (rzadziej)
  • wcierka: w tym miesiącu brak: skończyła się i czekam nadal za dostawą
  • dodatkowo piję pokrzywę i zielona herbatę
  • + wszystkie niekosmetyczne sposoby opisane TU
Jak tylko stanę na finansowe nogi mam zamiar rozejrzeć się za dobrym olejem. Ale tu pytanie: Amla, Sesa, Vatika? Jak zwykle oczekuję waszej pomocy =)

niedziela, 13 maja 2012

Mała armia pomocników z ZSK

  Wczoraj dostałam swoją pierwszą paczuszkę ze strony zrobsobiekrem.pl . Zamówiłam tylko parę produktów, ale myślę, że w niedługim czasie moja kolekcja ulegnie powiększeniu.
Ja skupiłam się na włosach i mam zamiar pokazać wam co sobie kupiłam. Poniżej znajdziecie opis tych produktów ze strony producenta.

Przepraszam za jakość,  nie mam aktualnie aparatu.

W nawiasach wpisałam do czego chcę użyć tych produktów.


Organiczny olej rycynowy 5,50 zł za 30 ml ( do wcierania w skalp i na końcówki)
Skład
- 85% kwasu rycynolowego;
- kwas oleinowy;
- kwas stearynowy;
- kwas linolowy;

Zastosowanie
Zastosowany zewnętrznie wykazuje działanie natłuszczające i ochronne. Zapobiega utracie wilgotności naskórka. Stosowany jako środek pielęgnujący i leczniczy do włosów Działa pozytywnie na skórę i tkankę podskórną. Olej rycynowy jest najbardziej błyszczącym olejem roślinnym, dlatego jest głównym składnikiem szminek i błyszczyków. Używany przez dluższy czas może wysuszyć skórę ust, dlatego płynne błyszczyki powinno się mieszać z innymi olejami. Niestety wówczas połysk nie jest taki intensywny. Mydło z olejem rycynowym w składzie bardzo dobrze się pieni.
Olejowe kąpiele włosów (olej rycynowy wcierać w skórę i we włosy, potem zmyć łagodnym szamponem). Stosuje się przy wypadaniu włosów, rozdwajaniu końcówek i łamliwość włosów, uszkodzeniu włosów zabiegami fryzjerskimi. Także przy łuszczycy we włosach, łupieżu suchym.

Frakcjonowany olej kokosowy 4,78 zł za 30 ml (do olejku)
Jest otrzymywany w procesie hydrolizy oleju kokosowego i następnie delikatnie wyodrębniane w destylacji z parą wodną. Frakcjonowany olej kokosowy ma bardzo długą przydatność do użycia jest lekki, nie tłusty, nie plamiący. Jest doskonałym olejem do masażu, pielęgnacji skóry i do mydeł. Frakcjonowany olej kokosowy jest przydatny jako nośnik dla olejków aromaterapeutycznych i pomaga im wniknąć do skóry. Wchodzi w skład formulacji tworzących kremy do twarzy, balsamy oleje kąpielowe, sole kąpielowe i mydła.
Olej ten może być stosowany bezpośrednio na skórę.

Mleczko pszczele 3,90 zł za 15 ml (do maski)
Zastosowanie:
Mleczko pszczele jest naturalnym produktem o wysokiej zawartości składników odżywiających. Ekstrakt z mleczka pszczelego jest zalecany do kosmetyków stymulujących metabolizm skóry, regenerujących i wspomagających gojenie. Ekstrakt z mleczka pszczelego działa nawilżająco, wygładzająco i kondycjonująco, również na włosy. Jest doskonałym przeciwutleniaczem dzięki zwartości naturalnych witamin. Opóźnia procesy starzenia.  Ekstrakt z mleczka pszczelego polecany jest również do kosmetyków regulujących wydzielanie sebum.

Mleczko pszczele od czasów starożytnych uznawane jest za eliksir młodości, ponieważ zawiera między innymi:

  • prolinę - aminokwas,  wspiera syntezę włókien kolagenu i elastyny 
  • kwas asparaginowy: aminokwas, niezbędny do regeneracji i wzrostu tkanek
  • witaminy z grupy B: niezbędne do prawidłowego funkcjonowania skóry.Witamina B2 (ryboflawina) – niezbędna do zachowania integralności błon komórkowych. Jej niedobór przyczynia się do powstawania nowotworów. Bierze udział w transporcie tlenu do tkanek. Witamina H (biotyna) – jej niedobór przyczynia się do powstawania łuskowatych skaleczeń na skórze i błonie śluzowej. Witamina B9 (kwas foliowy) – bierze udział w odnowie komórek. Witamina B6 (pirydoksyna) – odgrywa istotną rolę w metabolizmie cynku. Witamina B5 (kwas pantotenowy): mleczko pszczele jest najbogatszym, naturalnym źródłem witaminy B5. Działa ona jako przeciwutleniacz, redukuje podrażnienia, sprzyja gojeniu się ran i utrzymuje równowagę skórną..
  • witaminę C: niezbędna do syntezy kolagenu, chroni skórę przed szkodliwym, oksydacyjnym działaniem wolnych rodników.
  • proteiny: proteiny o niskiej masie cząsteczkowej są dobrymi składnikami nawilżającymi głębsze partie skóry, podczas gdy proteiny o wyższej masie, działają lepiej powierzchniowo nadając skórze gładkość i jędrność.
  • węglowodany przyczyniają się do utrzymania odpowiedniego poziomu nawilżenia w warstwie rogowej. Węglowodany tworzą wiązania wodorowe z cząsteczkami wody, zapobiegając tym samym jej utracie i zmniejszając odwodnienie. Dodatkowo niektóre z nich tworzą na powierzchni skóry ochronny film, zmniejszając transepidermalną utratę wody.
  • siarkę: składniki o działaniu przeciwłojotokowym. Siarka jest minerałem wykorzystywanym do leczenia łojotoku, ze względu na swoje działanie keratolityczne.
All in one- zestaw witamin 5,99 zł za 10 g (do maski, wody brzozowej)
Gotowa kompozycja, łatwa do zastosowania. Optymalne połączenie aktywnych składników  witamina E, witamina C,witamina B3, witamina B5, witamina B6. Bez konserwantów. Pomaga chronić i dotlenić skórę, zapewnia dodatkowy efekt zmiękczający i nawilżający, stymuluje wzrost komórkowy i regenerację tkanki, zapobiega stanom zapalnym skóry i wspomaga odbudowę uszkodzonej tkanki, zapewnia delikatne działanie przeciwbakteryjne. Przy każdym aktywnym składniku podana jest orientacyjna zawartość witaminy w kompozycji. Nie możemy podać dokładnego składu gdyż jest zastrzeżony.

Witamina E 1-5%
  - silny naturalny przeciwutleniacz
  - chroni DNA i inne struktury komórkowe przed atakiem wolnych rodników
  - zapewnia efekt nawilżający, odżywczy i przeciwzapalny

Witamina C 5-10% SAP
  - jeden z najefektywniejszych naturalnych przeciwutleniaczy
  - efektywnie chroni komórki skóry przed atakiem wolnych rodników
  - uczestniczy w syntezę elastyny i kolagenu
  - zapewnia delikatne działanie przeciwbakteryjne

Niacinamid (witamina B3) 25-50%
  - niezbędny składnik metabolizmu komórkowego uczestniczący w syntezie
  hormonów i protein 
 - stymuluje mikrocyrkulację krwi

Pantotenian wapnia (witamina B5) 10-25%
  - rozpuszczalna w wodzie sól kwasu pantotenowego
  - zaangażowana w wiele procesów metabolicznych (synteza biochemiczna i mechanizmy dostarczające energię)
  - utrzymuje poziom nawilżenia skóry 
  - stymuluje wzrost komórkowy i regenerację tkanki
  - zapobiega stanom zapalnym i wspomaga odbudowę uszkodzonej tkanki

Piridoksyna (witamina B6)  1-5%
  - składnik niezbędny do prawidłowego funkcjonowania skóry
  - niedobór prowadzi do uszkodzenia tkanki
  • Może być stosowana w : kremach, tonikach, lotionach, serum, maseczkach, szamponach, odżywkach, farbach do włosów
  • Stosowana w odżywkach i szamponach do włosów
  • pomaga chronić i utrzymać kolor włosów przed szkodliwym działaniem promieniowania UV
  • zapobiega rozdwajaniu się końcówek i łamaniu włosów
  • rewitalizuje i odżywia z efektem mocnych i lśniących włosów
  • chroni włosy przed uszkodzeniami wywołanymi promieniowaniem UV
  • wspomaga utrzymanie wilgotności włosa


sobota, 12 maja 2012

Mój sposób na peeling kawowy

  Z góry przepraszam za brak zdjęć w tym poście, jednak papka, którą stworzymy nie wygląda apetycznie.
Chciałabym wam dziś pokazać mój sposób na domowy peeling kawowy. Nie wymaga dużej ilości czasu do przygotowania a efekty są zauważalne już po pierwszym użyciu.

Od czego zacząć?

  • Przede wszystkim od zaparzenia kawy mielonej (mi wystarczają 3-4 łyżeczki). Zalewamy ją wrzątkiem tak, żeby woda była jakieś parę milimetrów nad powierzchnią. Jeśli zostawimy ją do ostygnięcia, woda wchłonie się do zmielonych ziarenek i nie będziemy musiały przesączać fusów. Także dzięki temu nie są takie suche. Oczywiście jeśli w dzień zdarza wam się wypić kawę możecie osad zostawić na wieczorne przyjemności =) Peeling można wykonać także przy pomocy niezaparzonej kawy, jednak myślę, ze efekt nie będzie wtedy tak skuteczny, ponieważ ze zmielonych ziaren nie wydostanie się składnik odpowiedzialny za walkę z cellulitem czyli: kofeina. Co więcej niestety cudowny napój sam w sobie może powodować u nas złogi rozpychające tkankę tłuszczową, tym bardziej jeśli pijemy ją ze śmietanką (polecam mleko- ma mniej tłuszczu i jest lepiej trawione niż śmietanka). Ale nie popadajmy w histerię. Jest wiele innych produktów, które powodują u nas cellulit i to na pewno nie kawa jest głównym czynnikiem.
  • Następnie dodaję około 2 płaskich łyżeczek cynamonu. Niestety nie znam dokładnego działania cynamonu na walkę z pomarańczową skórką, ale z pewnością jest to czynnik wspomagający.
  • opcjonalnie możemy również dodać 1 łyżeczkę imbiru. Myślę, że to przez działanie rozgrzewające i stymulujące przepływ krwi.
  • Ostatnim krokiem jest dolanie olejku (w moim przypadku jest to Alterra granat i awokado, ale z pewnością lepiej sprawdzi się ten przeznaczony do cellulitu), aż do uzyskania odpowiedniej wg was konsystencji.
Voila! Wystarczy teraz użyć peelingu na naszych udach i efekt gwarantowany. Dla uzyskania lepszych rezultatów możemy zostawić naniesioną papkę na parę minut. Nie spodziewajcie się, że problem zniknie po paru użyciach, ale zdecydowanie pomaga nam go zwalczyć. 
Osobiście nie miałam problemu ze zmyciem, tak jak w przypadku ulubionego (już niestety nie =D) peelingu z BeBeauty- z winogronem i łupinkami orzecha. Wystarczy polać nogi wodą i wszystko ładnie się spłukuje. Niestety bałagan wokół jest ogromny, ale nie znaczy to, że nie jest do opanowania.

Dodatkowo zakupiłam dziś masażer (9,99zl) polecany przez Kaś (swoją drogą zapraszam na jej bloga i sami oceńcie jej efekty- moim  zdaniem ogromne). Może zrobię wam haul z tym co kupiłam dzisiaj, ale muszę jeszcze przemyśleć czy jest co pokazywać.

Więc ja Kochane? Działacie? A może macie już jakieś swoje doświadczenie w tej kwestii?


piątek, 11 maja 2012

Paczka od Johnson's baby

  Dziś chciałabym was poinformować, że na stronie Johnson's Baby możecie zamówić bezpłatne próbki ich produktów. Ja wybrałam wszystkie, które były dostępne, a w tamtym tygodniu przyszła do mnie paczka.

Oto co otrzymałam:
  • łagodny płyn do mycia ciała i włosów 3w1- 50 ml
  • ochronny krem przeciw odparzeniom- 15 ml
  • krem pielęgnacyjny- 15 ml
  • mleczko pielęgnujące- 30 ml

Myślę, że warto tym bardziej, że nie ponosicie żadnych kosztów, a wielkość próbek będzie idealna na wakacyjne wojaże =)

czwartek, 10 maja 2012

Fotorelacja Karpacz

Dużo zdjęć =) Ale w końcu udało mi się zmobilizować dzięki notce o takiej samej tematyce u jednej z was (a analiza nadal czeka- w sobote egzamin).

Zacznę od tego, że moja majówka zaczęła sie w poniedziałek. Miałam być o 16 w moim miasteczku, a wylądowałam o 01:00. Popsuło nam się auto i trzeba sie było z nim polawetować 120 km. =/ Szczerze to już mi sie wtedy odechciało wyjazdu w góry. Ale potem stwierdziłam, że nie po to się tyle męczyłam żeby nie jechać.

Day 1
Z naszego balkonu zaraz po przyjeździe. Spokojnie- sukienkę mam założoną dobrze. Przód ma taki sam, tylko lekko go przyszyłam bo miał jak dla mnie za duży dekolt.


Strumyk zaraz obok naszego hoteliku.

spokojnie, mam spodenki =D

Na samej górze Kruczych Skał. Z widokiem na Śnieżkę

Day 2

W drodze na Kopę. Wyglądam jak ruska szamanka, ale nie wzięłam ze sobą kapelusza i na głowie mam mamy chustę. Było w ten dzień strasznie gorąco i rozbierałam się jak mogłam.

Ale na szczęście od połowy drogi leżał ŚNIEG! Nie pamiętam kiedy sie z niego tak cieszyłam =D



W zjeździe na dół wyciągiem towarzyszyła mi przez chwilę biedronka. Dodała mi otuchy. Nie zdawałam sobie sprawy, ale jak usiadłam na krzesełku i wisiałam parę metrów nad ziemią byłam kompletnie sparaliżowana. Kiedyś byłam odważniejsza...

Haha, ale jaja. Jaja jadą wyciągiem na Kopę =D

Dziki Wodospad


Biedronka again. Tym razem w drodze do Świątyni Wang.

Świątynia Wang. Jak dla mnie nic specjalnego. Ot mały kościółek z pięknym widokiem na góry.

Day 3

Ciemne chmury nad Western City. W ten dzień rozpętała się niezła burza.


Coś jak Pocahontas =p

Day 4

Kawa mrożona.. mm.. przejechałabym jeszcze raz tyle km specjalnie dla niej =)

Fotele z kamieni =)

kwiaty od moich facetów =)

Mina boska, ale tu była Gesslerowa nooo! W tamtym tygodniu był odcinek =D

Nieoczekiwanie nasza wyprawa przedłużyla się o jeden dzień =) Pierwszy raz wybyłam gdziekolwiek od 3 lat, kiedy na 3 dni wyjechałam nad morze. Należało mi się, a co! Pracuję, studiuję, mieszkam sama z chłopakiem. 
Jedno wam powiem górale. Zazdroszczę wam tej czystej wody w kranach. Nawet balsam mi sie nie chciał po niej wchłaniać =D